Jak koszuli nie masz, na co ci kaftan?

Tagi: przysłowie, przysłowia

W wolnej Rzeczypospolitej trzeba tego, aby był język wolny.

Tagi: przysłowie, przysłowia

Bo pić trzeba umieć.

Tagi: przysłowie, przysłowia, polskie

Dewor Patrycja - Zapach nadziei

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Czy wiesz, jak pachnie nadzieja?
Pachnie jak ty i ja i jeszcze
promyk słońca
mały okruch zapomnienia
podniesiony z wilgotnej trawy.
Lepiej zamknę okno,
nim zapach nadziei
całkiem z nas ucieknie...

Franczak Michał - józef p. zostaje poetą (cykl: józef p. po pierwszej stronie lustra)

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Józef P. napisał w swym życiu
słów 67
cały świat zachwycił się jego
najprzecudowszedniejszymi
metaforami

Najlepszymi metaforami Józefa były
gruba gałąź i pętla

Hillar Małgorzata - Rano

Kategoria: Wiersze>Poezja polska

Najsmutniej pogodzić się
z szafą
uśmiechającą się
bezmyślnie
złotymi słojami

Czy można
uciec
przed dniem

Najtrudniej uwierzyć
w pierwszy krzyk
tramwaju

W twoich dłoniach
śpią jeszcze
godziny ciszy

Najciężej przekroczyć
wysoki próg
dziennych spojrzeń
uśmiechów
gestów

Twoje ucho
jest przytulne
jak dziupla wiewiórki

Najgorszy jest
lęk
czy można żyć
dniem

Jasieński Bruno - Spacer

Kategoria: Wiersze>Poezja polska

Śpiew propellera do słów Heredii,
Kiedyś zgubionych w smaltowej mgle...
Grałem jej jedną z moich komedii
W ekstrapowietrznym tylko-en-deux.

Słońce do głowy biło ekstazą.
Słowa spływały w jeden refrain.
Obserwowała mnie bezwyrazo
Spod tangoszalu przez face-á-main.

Nie wiem, czy brała, com mówił, serio.
(Dwie lekkie linie w kącikach warg...)
Pod nami warczał rytmiczny Bleriot
I wiatr całował błękitny kark

Józefowski Paweł - Kiedyś...

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Czy wiesz, że mi się śnisz?

Nie, nie znamy się.
Lecz to się zmieni.
Kiedyś będę Ci bliski. Napewno...
(a jeśli nie?)

Póki co, jeszcze śpię...
jeszcze śnię...

Kachniarz Dorota - * * * [A gdy bogowie umierali]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

A gdy bogowie umierali
Stworzyli człowieka
Tak sobie trochę zażartowali

A gdy zamykali na wieki oczy
Wymyślili taki dowcip
I dziś po Ziemi człowiek kroczy

A gdy ich serca bić przestały
Patrząc na człowieka
Ich dusze się śmiały

A gdy człowiek Olimp zniszczył
To tylko czasem słyszał
Śmiech bogów wśród zgliszczy

Bo gdy bogowie umierali
Stworzyli człowieka
Tak sobie trochę zażartowali

Korab-Brzozowski Wincenty - Gesta dei

Kategoria: Wiersze>Poezja polska

Strzaskali łuki swoje waleczni łucznicy.
Zwycięstwo - wiarołomców staje się udziałem.
O, zali Francja...Francja Joanny Dziewicy
Nie spełni dziejów bożym rozkazaniem całem?
Zawierz, poeto, nadal sławie Bojownicy!


z francuskiego przetłumaczył Stanisław
Pieńkowski

Przepiórkowska Katarzyna - Nie mam nic do ukrycia

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

6.07.2003

Chcę patrząc w lustro,
nie wstydzić się swego odbicia,
a widząc swoją twarz mówić
- nie mam nic do ukrycia.

Powrócić przed kominkiem,
do lat minionych życia,
wspominając powiedzieć,
- nie mam nic do ukrycia.

Czyste mieć serce i duszę,
czyste mieć swoje wspomnienia,
czyste mieć swoje życie
bo brudne, mój swiat cały zmienia.

Więc będę uparcie mówiła,
że wolę prozę życia,
bym mogła zawsze powiedzieć,
- nie mam nic do ukrycia.

Być może nie będę miała
wiele opowieści życia,
lecz będą one prawdziwe
i będą nie do ukrycia.

Wawrzyniak Angelika - Moja udręka

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

męka miłości
nieodwzajemnionej
przytłacza mnie
coraz mocniej
pragnę krzyczeć
pragnę wołać
otwieram usta
a z nich
wydobywa się
niesłyszalny
krzyk cierpienia

Wijas Rafał - Podświadomość (RW)

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Wciąż zapach Twój czuję,
Smak ust Kochanie.
Jakby wczoraj,
Nie lat kilka temu to było ...

Pamiętasz ... ?
Ten kubek zielony,
Herbatą znaczony...
Pokoik malutki -
Lecz Twój, cieplutki ...

Noc pierwszą, wspaniałą,
Gdym objął Cię całą,
I pieścił, całował ...
Słodyczy kosztował ...
Poznawał Twe ciało.
W rozkoszne Twe głosy,
Wsłuchiwał się wielce.

Majowy wieczór,
Gdym przyrzekł Ci -
Miłość i uwielbienie ?

Ziółkowska Beata - Ci, którzy widzą anioły

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

1.Ci, którzy widzą anioły,
chodzą jeszcze w pieluchach.
I w problemach swych małych
nie tracą hartu ducha.

2.Ci, którzy widzą anioły,
są pełni do odwagi ochoty.
W opiekuńczych ramionach struchlałe,
gdy usłyszą grzmoty.

3.Ci, którzy widzą anioły,
promienieją radością.
Pełne marzeń wspaniałych,
są świata przyszłością.

Sfinks

W murzyńskiej wiosce, na skraju lasu mieszkał rzeźbiarz masek sakralnych wraz ze swoją żoną i córką. Małżonkowie, nie mogąc doczekać się potomka płci męskiej, robili wszystko, aby ich córkę uważano za chłopca. Czynili tak, bowiem tajemna wiedza, jaką posiadał rzeźbiarz, mogła być przekazywana w tym plemieniu jedynie z ojca na syna. Starzejący się rzeźbiarz postąpił jednak wbrew tradycji i w stosownym momencie przekazał córce informacje, licząc na to, że nikt się nie zorientuje. Jednak podczas rytuału celebrowanego w dniu tańca bogów, zebrani odkryli prawdziwą płeć dziecka. Ogromny szok i dezaprobata, jakie wywołał postępek rzeźbiarza, omal nie zakończyły całego święta. Dopiero po interwencji jednego z bogów, dziewczyna mogła dostąpić rytuału przejścia. Rzeźbiarz musiał poświęcić jej życie, by została przemieniona w sfinksa i mogła strzec tajemnic wieczności.

Opowieść ukazuje, jak ważne jest poszanowanie praw, regulujących życie w grupie. Dotyczy to zarówno ustalonego kodeksu, jak i niepisanych zasad savoir-vivre’u. Z drugiej strony uświadamia również, jak tragiczne mogą okazać się skutki działania, gdy nie potrafimy zachować się asertywnie.

Problem pustelnika

Pewien pustelnik, człowiek święty i pełen pokornej ascezy, miał pewien problem. Jego umysł i pamięć dotknięte wiekiem nie funkcjonowały już najlepiej. Udał się więc, po poradę do pewnego wielkiego mistrza. Ten udzielił mu mądrej wskazówki, jednakże pustelnik zdążył zapomnieć ją nim dotarł z powrotem do swej samotni. Sytuacja powtórzyła się kilka razy z rzędu. Wiele dni później eremita spotkał przypadkiem swego nauczyciela i wyjawił mu swój problem. Nie chciał jednak ponownie nachodzić mędrca, uważając, że jest już z pewnością dla niego ciężarem. Mistrz polecił mu wtedy, aby zapalił lampę, a następnie od tej jednej zapalił kolejne. Zapytał następnie starca, czy ta pierwsza lampa coś straciła stając się zarzewiem kolejnych. Pustelnik zaprzeczył, na co mistrz wskazując na siebie powiedział, że i on jest jak ta lampa, i gdyby nawet całe miasto przyszło doń po radę, najmniejszej straty nie poniesie.

Bajka pokazuje, że dzielenie się swoją wiedzą z innymi ludźmi, może posłużyć do lepszego i skuteczniejszego wypełniania zadań. Zarazem można zjednać sobie ludzi, gdy mamy dla nich czas, potrafimy ich wysłuchać i odpowiednio doradzić.