Żyrafa, rekin, wieloryb - ciekawostki
• Noworodek żyrafy ma 2 metry wysokości.

• Noworodek płetwala błękitnego waży około 3 tony.

• Rekiny wielorybie składają jaja wielkości piłki do rugby.

Żyjesz z takim kaszalotem?
Fąfara zmarł i staje właśnie przed świętym Piotrem. Ten mówi:
- Niestety, przyjacielu. Popełniłeś w życiu straszny grzech i nie zostaniesz wpuszczony do nieba, zanim nie odpokutujesz. Oszukiwałeś na podatku dochodowym od osób fizycznych. Twoja kara będzie polegała na tym, że wrócisz na ziemię i spędzisz pięć lat z obrzydliwą, paskudną babą, ze wszystkimi małżeńskimi obowiązkami włącznie. Jeśli ci się uda z nią wytrzymać tyle czasu, wejdziesz do nieba.
Fąfara uznał, że pięć lat to niewiele wobec perspektywy wieczności w niebie. Wrócił na ziemię i żył z babą-kaszalotem, którą mu święty Piotr przeznaczył. Któregoś dnia Fąfara idąc z nią ulicą, zobaczył przyjaciela. Przyjaciel szedł w towarzystwie tak odrażającego babsztyla, że w porównaniu z nią kobieta Fąfary była prześliczną kobietą.
- Cześć, stary - Fąfara wita przyjaciela. - Jak to się stało, że żyjesz z takim kaszalotem?
- No wiesz... Zmarłem niedawno, Święty Piotr powiedział, że popełniłem straszliwy grzech, oszukując na podatku dochodowym od osób fizycznych i że teraz muszę odpokutować, przeżywając pięć lat na ziemi z tą paskudnicą.
Przyjaciele uścisnęli sobie dłonie w pełnym zrozumieniu i obiecali sobie wspomagać się nawzajem dobrym słowem. Gdy już mieli się rozejść, zauważyli wspólnego znajomego, idącego ulicą w towarzystwie kobiety pięknej jak marzenie, bardzo seksownej, o boskiej figurze.
- Cześć, stary! - wołają do niego. - Skąd ty, stary kawaler, dorwałeś taką cizię?
- Hm, szczerze mówiąc nie wiem. Pewnego razu obudziłem się, a ona leżała obok mnie. Od paru lat mam wszystko, o czym można marzyć: piękną kobietę, cudownie prowadzony dom i bajeczny seks. Nie wiem tylko, dlaczego zawsze, kiedy się kończymy kochać, ona odwraca się do ściany i mruczy: ""Pieprzony podatek dochodowy od osób fizycznych!""

Żyj z umiarem - zmierz się!

• Nie myśl myśląc o myślach, bo się zamyślisz.

• Emeryci mają pierwszeństwo (napis obok placu zabaw)

• Tydzień Przyjaźni Polsko-Rosyjskiej. (dopisek:) I ani dnia dłużej!

• Jeśli nie możesz przyjść do siebie - przyjdź do nas.

• Wojna pałacom - pokój chatom!

• Wyżej nie mogłem - przepraszam! (napis na murze, na wysokości trzech metrów).

Żyd, kobiety i środek koła
• W Galicji bieda wzięła się stąd, że u Żyda co rok był prorok, a u chłopa co rok było dziecko.

• Akcja dzieje się w małym miasteczku na wsi.

• We Francji Mickiewicz miewał kontakty z mężczyznami i kobietami.

• Broniewski był przyjacielem zwierząt i wielu innych poetów.

• Chciałbym mieć psa, ale mam już brata, który spi ze mną w jednym pokoju.

• Środek koła rozpoznajemy po dziurce od cyrkla.

• Szlachta sarmacka była towarzyska - piła na umór.

• Po wielu trudach słowiczej pary gniazdko napełniło się jajami.

• Nasz pies ma 3 lata, długi ogon i niebieskie oczy, zupełnie jak tatuś.

Żyd zmienił wiarę
Żyd Moryc zmienił wiarę i został chrześcijaninem. Zaraz po chrzcie wychodzi z kościoła i demonstracyjnie zaczyna się żegnać:
- W Imię Ojca i Syna i... jak się ten trzeci wspólnik nazywał?...

Żyd u zegarmistrza
Gecel oddał do naprawy zegarek. Po odbiorze i uiszczeniu należności już następnego dnia zjawia się z reklamacją u zegarmistrza.
- Gdy oddawałem go do reperacji, to źle chodził! A teraz stoi…
- Niech mnie Bóg skarze – zaklina się zegarmistrz – jeśli ja w ogóle tknąłem pański zegarek!

Żyd na łożu śmierci
Stary Icek Rotsztyld umierał. Zapytano go, na co ma ochotę w tej ostatniej chwili życia.
- Chciałbym się napić herbaty z dwiema kostkami cukru.
- Tylko tyle?
- Tak. Bo całe życie w domu słodziłem jedną, w gościach trzy, a ja lubię z dwiema.

Żyd na łożu śmierci
Kramarz Jechiel leży w agonii i pyta ledwo słyszalnym głosem:
- Małko, moja żono, jesteś przy mnie?
- Jestem, mężu.
- Dwojro, moja córko, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
- Jojlik, mój synu, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
- Chajka, moja córko, jesteś przy mnie?
- Jestem, ojcze.
Konający zrywa się i wykrzykuje ostatkiem sił:
- A kto, do jasnej cholery, siedzi w sklepie?!

Żyd i kryzys
Nowy Jork. Icek zadaje ojcu pytanie:
- Tate, co to znaczy „prosperity”, a co znaczy „kryzys”?
- Jak by ci to synku wytłumaczyć? – zastanawia się rodzic i mówi po chwili:
- Prosperity to szampan, elegancka limuzyna i piękne kobiety, a kryzys to lemoniada, metro i… twoja matka.

Żyd i jedzenie dla kanarka
Żyd ze sporym workiem na plecach przekracza granicę.
- Co macie w worku? – pyta urzędnik celny.
- Jedzenie dla kanarka.
Celnik otwiera worek:
Przecież to kawa! Czy kanarek je kawę?
- Moje zmartwienie? Niech nie je!

Żyd chce się ochrzić
Chaim leży w szpitalu epidemicznym. Stan pacjenta jest prawie beznadziejny. Nagle chory prosi o przyprowadzenie księdza. Prośba lotem błyskawicy obiega cały szpital. Nie może być inaczej: Żyd w obliczu śmierci chce się ochrzcić!
Po chwili zjawia się dyrektor w towarzystwie pielęgniarek i kapelana, do którego Chaim zwraca się cichym głosem:
- Proszę, aby ksiądz wziął papier i pióro, chciałbym podyktować swoją ostatnią wolę.
Kapelan posłusznie siada przy stoliku, a pacjent dyktuje:
- Na synagogę przy Tłomackiem przeznaczam dwadzieścia tysięcy złotych…
Dyrektor nie wytrzymuje nerwowo:
- Panie Chaim, jeśli przeznaczy pan taką kupę pieniędzy na rzecz synagogi, to dlaczego wezwał pan księdza, a nie rabina?!
- Chory uśmiecha się:
- Panie dyrektorze, bądź pan mądry! Rabina – do szpitala chorób zakaźnych?!

Żyd - spekulant
Rozmowa przed gmachem giełdy:
- Hallo, Fisz! Jak ci się wiedzie?
- Spekuluję w minach.
- To bardzo wysoko notowane akcje. Skąd masz na to pieniądze?
- Ach, ty mnie źle zrozumiałeś! Stoję tu obok portalu, a gdy ktoś wychodzi z wesołą miną, proszę go o pożyczkę…

Życie, to niedokończony obraz.

• Szkoła twoim drugim domem. Pieprz szkołę, po co ci dwa domy?

• Love is like a war. Easy to begin, but hard to stop.

• Żyję, bo mnie nie stać na trumnę.

• Rambo! Polska cię potrzebuje!

• Zima lubi dzieci - zamrażać.

• Nie pisać po murach. Dzielnicowy.

Życie jak kufel piwa
Przy brudnym stoliku w knajpie, nad kuflami z piwem, siedzi dwóch meneli.
- Wiesz Józek, życie jest podobne do kufla piwa.
- Dlaczego?
- Ch.. go wie! Nie jestem filozofem.

Żryj ten tort!
- Nataszko, zjedz kawałeczek tortu!
- Dziękuję Jureczku, nie chcę.
- No spróbuj, bardzo smaczny!
- Nie, dziękuję. Ja po osiemnastej już nie jem nic słodkiego.
- Nataszko, proszę.
- Jureczku, ja deserów w ogóle nie jadam...
- Żryj ten tort, k...a! Pierścionek w nim jest, żenić się z tobą chcę!

Żółwie na pustyni
Zagadka
Idą trzy żółwie: jeden za drugim przez pustynię. Ten, który idzie ostatni, mówi:
- Za mną pustynia, przede mną żółw.
Drugi, środkowy, mówi:
- Za mną żółw, przede mną żółw.
Pierwszy mówi:
- Za mną żółw, przede mną żółw.
Dlaczego tak powiedział?
Odpowiedź: Bo to był żółw-kłamczuszek!