Żyżycz Izabela - * * * [cicho szurając]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

* * *

cicho szurając
podchodzą pod drzwi
zaczajone wspominki
cicho...szur,szur, szur
zdarzeń sznur
przeciągnięty wśród jesiennych liści
owinięty wokół szyi
zwisa bezradnie z czarnego drzewa
11.10.1996

Żyłka Dominika - Złap mnie za rękę

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Złap mnie za rękę,
gdyż idę
doniką,
na dno,
wraz z tym statkiem przeznaczenia,
któty czeka na mnie.
Złap mnie za rękę
i nie pozwól się bać tego,
co przyniesie jutro
i czego nigdy nire będzie.
Droga moja drogą ciągłych pomyłek,
powrotów, żałowań, zmarnowanych szans.
Trzega brnąć, a ja nie mam sił.
Nie zostawiaj mnie tutaj, bo
nigdy mnie nie widziałeś takiej samotnej jak teraz.

Żyłka Dominika - Sommambulik

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Wychodzę jak lunatyk
w tą noc myśli
szukam przedmiotów, pragnień
lecz nie widzę ich kształtów, ani kolorów.
Nie wiem gdzie jesteś, ani kim
nie wiem nawet czy istniejesz
w lunatycznych moich ruchach
nie natknęłam się na ciebie.
Płaczę, to już nie sen,
to samotność w dusznym,
ciemnym korytarzu,
gdzie nagle zniknęły
wszystkie uśmiechy i pomocne dłonie.
Płaczę, to już nie samotność,
lecz uczucie tęsknoty
za zapomnieniem wszystkiego co boli
i wszystkich chwil szczęśliwych-
bo już nigdy nie wrócą.
A życie moje-
jak noc sommambulika
biegnie własnym rytmem
niekontrolowane.

Żyłka Dominika - Nigdy

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Nigdy

Nigdy zieleń traw nie była tak zielona
Nigdy Słońce nie dawało tyle ciepła
Nigdy miłość nie była tak namiętna
Nigdy twarze tak pogodne
Ani rosa tak przyjemna

Nigdy

Nigdy tak jak teraz nie było lęku
Że nadejdzie jutro i przyniesie nic
że pogrzebie wszystkieideały młodości
Że zabije entuzjazm i chęć poznania
Że odejdą bliscy i zostanie smutek

I zostanie

Strach przed samotnością
I przed pustką życia-
Wielki dzban aż po brzegi wypełniony nicością.

Żyłka Dominika - Nie mówię kocham

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Nie mówię kocham, bo
to znaczy tak wiele.
Moje uczucie nie jest
jak w romantycznej powieści.
Jest zwyczajne, codzienne,
nawet pospolite.
Jest tęsknotą w deszczowy dzień
i radością, gdy Cię widzę.
Jest złością podczas kłótni
i melancholią kiedy jesteś daleko.
Nie powiem, że Cię kocham,
bo to zbyt potężne.
Jestem małą istotą
z jeszcze mniejszym sersem
i uczucie moje nie zasługuje
na rozpamiętywanie, zachwyt,
ani podziw.
Istnieje tylko dla mnie
i może dle Ciebie.

Żyłka Dominika - Jesteś...

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

I

Nie znaczysz dla mnie wiele.
Jesteś dla mnie wszystkim,
jestsś moim życiem,
jesteś moją śmiercią,
jesteś moją cnotą,
jesteś moim grzechem,
jesteś mym porankiem,
jesteś zmierzchem słońca,
jesteś moim sercem,
jesteś mym umysłem,
jetseś mym powietrzem,
jesteś moim światem.

II


Jesteś zapomnieniem,
w którym chcę utonąć,

Jesteś samotnością,
której nie chcę dzielić,
z żadną inną osobą,
chorobliwie zazdrosna...

Żyłka Dominika - * * * [Proszę o jeden dzień]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Proszę o jeden dzień,
gdy obudzę się bez smaku goryczy na wargach,
bez smutku w oczach
i zadry w sercu,
gdy w modlitwie zamiast prośby
złożę dziękczynienie.
Jeden dzień bez cierpienia
i jeden dzień bez troski,
jeden dzień bez płaczu
i jeden dzień spełnionych marzeń.

Nie czynisz tego, Boże,
bo wiesz, że będę pragnąć więcej.

Żyłka Dominika - * * * [Otworzyłam oczy]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Otworzyłam oczy,
miałam mokre czoło.
Znowu mi się śniło moje życie,
ale ze snu można się obudzić,
a z życia nie wysiądę
jak z jadącego w złym kierunku
tramwaju.

Żyłka Dominika - * * * [Kimże jestem]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Kimżę jestem?
Jestem brudem na Twych palcach,
gdy ręką podparłeś się o ziemię
upadając po raz kolejny.
Jestem łzą wyciśniętą
tym nieludzkim bólem.
Jestem zadrą z tego drzewa,
co dźwigasz na plecach.
Jestem bwoździem u nogi
i cierniem na głowie,
Włócznią u boku
i złamanym sercem.

Żyłka Dominika - * * * [Już zapomniałam]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Już zapomniałam,
jak to jest
bawić się beztrosko,
kołysać na wietrze,
cieszyć spontanicznie,
smakować, poznawać.
Teraz wyważone i
wyrachowane,
odmierzone myśli,
ruchy, zachowanie.
Nagle gdzieś zginęła
niewinność, prostota.
Nagle gdzieś zginęło
to gorące serce,
gotowe swoją mocą
pokonać cały świat.
Zginęło w konfrontacji
z rzeczywistością.

Żyłka Dominika - * * * [dobrze, że]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Dobrze, że
Cię, Boże nie widzę.
Nie mogłabym Ci
spojrzeć w oczy.

Żyłka Dominika - * * * [czy dostanę druugą szansę]

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Czy dostanę drugą szansę?
Gdzie są odpowiedzi na pytania?
To już jest druga szansa.
Nigdy mnie nie widziałeś takiej samotnej jak teraz.

Żyburtowicz Dominik - Wolontariusz

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Wolontariusz

Kocham żebrać o dźwięk
Odbicia zaspokojenia promieni na zgiełku
Twojego oka
Gdy kaniony marzeń
Jak wichury nieuchwytne
Wejdę w cyklon cierpienia
Zmyję odwieczny twój sen ponury
Poczekam aż siłą napełnią twe myśli
Baty niebytu, śmietniki zastałków
Bo kiedyś na pewno tak będzie
Złapię za rękę twe snute marzenia
By do nieba zanieść je osobiście

Żyburtowicz Dominik - W chwili zwątpienia

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

Jakie to zaspy pod stopy przywiewa
Że przewracam się na twarz nie widząc nieba
Leżę przez chwile nie wiedząc dlaczego
Czuje niechęć powstania,bezradność i ból do tego

Wielkie plany owiane obłokami marzeń
rozmazują doświadczenia tych przeszłych wydażeń
Co w pamięci zawinięte ciągle się sumują
Nadają fale poległych wartości i ambicje chamują

Przyszłość to długie sekundy i krótkie godziny
Wskazówki zegara w duszy pięknej dziewczyny

Aresie pokaż mi jak walczyć,ułam kawałek syrategii
Wtedy mógłbym uniknąć kolejnej życiowej tragedii
Rolandzie użycz mi swego miecza,konia,cienia
Abym mógł pokonać swoje słabości i zwątpienia

Anielskie skrzydła,piąta strona świata
Rajskie ogrody,bez cierpień lata
To nie istnieje jak słowo niemożliwe
Co swą istotą tylko rani dotkliwie

Żyburtowicz Dominik - Tabula rasa

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie

W głowie pustka,pustka w głowie
Biała ściana-bezchmurna
Bezkorzenny afekt tylko jedno powie
Kopie poległych-w nich twarze niepotulne

Nad atlantykiem w zalesionych londach-burza nizinna
Grozna i mała jak mały jest Liban
Białym papierem tragedia rodzinna
I tam Szekspirze uciekł Kaliban

Nie pisze wierszy pióro Morfeusza
Ani wyrok Parysa nad aniołkami
Rozum pisze,dusza tworzy-sen to zagłusza
I życie podąża wciąż za zmianami

Odrzućmy łańcuchy,pokażmy się światu
Mniej więcej w lecie lepiej się plecie
Będzie widno gdy nadejdzie czas wiwatu
Będącego podrużą po naszej planecie

Czemu nie uciekniesz tylnymi drzwiami?
Nie jestem tchórzem!
Będziesz bił góry przed Tytanikami?
Po śmierci zakwitną róże.

Żyburtowicz Dominik - Ogólne spojrzenie

Kategoria: Wiersze>Debiuty amatorskie


W tej nowej epoce spalonych papierosów
W popielniczce cywilizacji
Usiądę
Odpocznę
Od wykwintnych potraw
Na odległej stacji
Poczekam na samego siebie
Gdy giełdowe maszty upadają
Na wyczerpane złoża nadziei
W niebie
Chaosu i wojny
W której ja nie wiem, kto wygra
Bo nie widać nawet gladiatorów
Teraz odpocznę
Będę spokojny
Jak szept łzy upadającej
Na bagnety polityków
I ich metaforycznych myśli
Po wymordowaniu ostatnich uśmiechów
Pozostają czyści
Jak statua umyta faszystowskim mydłem
Wytorowawszy piękne drogi
Zaprasza
W swym sumiennym umyśle
Krzyczy:
-do koryta bandyto i złodzieju!
Bo tak trzeba dzisiaj, tak trzeba
Jak trzeba było kiedyś?
Nawet nie chcę myśleć
Co można o tym powiedzieć Miłoszu?
Słów czarodzieju,ty dosięgnołeś wreszcie nieba
Tutaj usiądę na ławeczce kojącej
Mój ból niespełnienia